Kiedy za oknem intensywnie pada śnieg, a temperatura sięga grubo poniżej zera, to dziwnym trafem dodatkowe kilogramy nagle się pojawiają i z każdym dniem coraz bardziej przybieramy na wadze. Zwiększenie masy ciała w sezonie zimowym jest jak najbardziej naturalną konsekwencją zmiany aktywnego trybu życia na bierny. Truizmem jest fakt, że zaśnieżone chodniki oraz mróz potrafią zniechęcić nawet najwytrwalszych sportowców do pozostania w domu. Ponadto pogoda ma bardzo istotny wpływ na nasze samopoczucie, a brak słońca niewątpliwie nie motywuje do podjęcia jakiejkolwiek aktywności fizycznej i wręcz „zmusza” do lenistwa. Jednak znając mechanizmy, jakie nami kierują w tym niesprzyjającym dla odchudzania czasie, można skutecznie zgubić parę kilogramów bądź utrzymać prawidłową wagę ciała.
Po pierwsze staraj się nie pomijać żadnych treningów. Jak wiadomo, jazda na rowerze lub rolkach czy czynne uprawianie joggingu są utrudnione, a nawet i niebezpieczne. Szczególnie gdy spadnie śnieg. Jednak nie oznacza to, że koniecznie musimy rezygnować z ulubionej aktywności. Warto znaleźć ich zamienniki, chociażby w sportach zimowych. Dla przykładu rolki łatwo można zamienić na łyżwy i trenować na lodowisku. Natomiast z biegania w ogóle nie trzeba rezygnować, ponieważ wystarczy zachować odpowiednie środki ostrożności, które uchronią przed przeziębieniem, czyli ubrać się dostatecznie ciepło i kupić specjalnie obuwie minimalizujące ryzyko poślizgnięcia się.
Warto również pomyśleć o wykupieniu karnetu na siłownię, na której można chociażby pojeździć na stacjonarnym rowerze, a przy okazji spróbować poćwiczyć na innych sprzętach kulturystycznych lub zapisać się na fitness. To idealne rozwiązanie dla osób, które nie potrafią lub nie mogą ćwiczyć na mroźnym zimowym powietrzu, a nie chciałyby rezygnować z ulubionej formy aktywności fizycznej w sezonie zimowym. Siłownia z pewnością zapewni ciekawą rozrywkę i urozmaicenie, dzięki swojemu bogatemu wyposażeniu. Co więcej, skusi możliwością ćwiczenia w ciepłym pomieszczeniu. Ponadto zawsze można wypróbować tradycyjnych sportów zimowych i pojeździć na nartach bądź snowboardzie.
Kolejną ważną kwestią jest brak świeżych produktów żywnościowych w postaci warzyw i owoców, które posiadają najwięcej witamin i minerałów, wpływających korzystnie na organizm i cały proces odchudzania się. Na większość z nich trzeba niestety poczekać najwcześniej wraz z nadejściem wiosny. Jednak znaczna ich część jest dostępna w polskich supermarketach, dzięki możliwości sprowadzania ich z innych krajów. Chociaż i tak ze względu na ograniczoną ilość świeżych owoców i warzyw, jesteśmy zmuszenia do spożywania jedzenia, które zawiera w sobie wysoką i szkodliwą kaloryczność, a brak cennych mikroelementów. Z pomocą mogą nam przyjść mrożonki, które czasami posiadają nawet więcej wartości odżywczych niż niezamrożone jarzyny. Współcześnie są one przygotowywane w profesjonalny i bezpieczny sposób, które gwarantuje nie tylko ich długą świeżość, ale również i zdrowie.
Na koniec warto wspomnieć krótko jeszcze o jesienno-zimowej depresji, która zniechęca nas do aktywności fizycznej i sprawia, że najchętniej leżelibyśmy na sofie przed włączonym telewizorem. Sezonowe zaburzenia afektywne, zwane w skrócie SAD i oznaczający w języku angielskim przymiotnik „smutny”, a pochodzący od słów: seasonal affective disorder. Na tego typu „emocjonalną hibernację” czterokrotnie częściej zapadają kobiety niż mężczyźni, a nierzadko dotyczy również małych dzieci. Dla choroby afektywnej sezonowej znamienna jest m.in. obniżona aktywność fizyczna, niechęć do wykonywania codziennych czynności i obowiązków zawodowych, brak ochoty na spotkania towarzyskie, bierność wynikająca z przewlekłego zmęczenia, nasilonej senności i ciągłego poczucia lęku. W jej leczeniu stosowana jest przede fototerapia, czyli kuracja specjalnymi lampami, które emanują białym światłem widzialnym. Jednak również codzienna aktywność fizyczna jest w stanie zlikwidować negatywne skutki sezonowego zaburzenia afektywnego i znacząco poprawić samopoczucie, a także pozytywnie wpłynąć na psychikę.
Nie daj się wciągnąć melancholii
Tag: ćwiczenia depresja dieta jesień melancholia
Niestety gdy tylko zauważymy, że dni stają się chłodniejsze, słońce powoli znika z zasięgu naszego wzroku i sklepy kuszą nas nową kolekcja ubrań na jesień – zimę wiemy już, że nie uciekniemy od zmiany pory roku na chłodniejszą. Wraz z nastaniem jesieni wiele osób cierpi na stany depresyjne lub melancholię, która pojawia się wraz z nastaniem – zbyt szybkim w odczuciu wielu osób – zmierzchu. Na pewno nie jedna osoba miała choć raz taki dzień, gdy melancholia ją dopadła, ale jak się bronić?
Jesień i zima to czas wspomnień. Uśpiona natura nie dzieli się z nami swoją energią – nawet słońce mocno ogranicza nam swoje ożywcze ciepło. Siedząc bezczynnie w domowych pieleszach, przygaszeni ponurością za oknem oddajemy się wspomnieniom, które zwodniczo prowadzą nas od jasnych momentów do ciemnych chwil naszego życia, o których wolelibyśmy nie pamiętać.
Ale czy na pewno dobrze robimy właściwie nic nie robiąc?
Zdecydowanie lepiej jest zacząć działać i zająć się czymś, co lubimy albo też znaleźć sobie nowe hobby na jesienne i zimowe wieczory, które będą szybko zapadać, przez co nam może być smutno i źle. Niezłym pomysłem są ćwiczenia. Aktywność fizyczna zawsze pobudza całe ciało do działania, może też relaksować czy wyciszać w zależności od tego co nam jest akurat potrzebne. Wiele osób, gdy chce zrzucić zbędne kilogramy zabiera się za to na wiosnę lub tuż przed urlopem, tymczasem ćwiczenia mogą być ciekawym sposobem na zapewnienie sobie zajęcia na jesienny wieczór w domu. Do wyboru jest wiele rodzajów ćwiczeń. Ostatnio dużą popularnością cieszą się treningi przygotowywane przez Ewę Chodakowską oraz Jillian Michaels. Bez trudu można znaleźć także inne serie treningów wydane na DVD lub skorzystać z internetu, i sciągnąć bezpłatne filmy. Do popularnych ćwiczeń należą także ćwiczenia relaksacyjne; przede wszystkim wszelkie kombinacje jogi, ale i bez profesjonalnego trenera ćwicząc po kilka minut dziennie można poprawić swoje samopoczucie, np. można wykorzystać proste ćwiczenie, którego zadaniem jest zwiększenie świadomości własnego ciała. Trzeba tylko:
- usiąść lub położyć się wygodnie, ale nie zamykać oczu
- skoncentrować uwagę na świecie nas otaczającym i jednocześnie obserwować co się dzieje, słuchać co się dzieje, ale i myśleć o tym
- kolejno trzeba zamknąć oczy i uspokoić oddech i znowu wsłuchać się w odgłosy płynące z otaczającego nas świata
- następnie trzeba znowu otworzyć oczy i przyjrzeć się światu zewnętrznemu, a kolejno zamknąć oczy i znowu nasłuchiwać.
To proste ćwiczenie można wykonywać przez kilka minut dziennie i już po kilku seriach poczujemy się lepiej. Można również wykorzystać inne ćwiczenie relaksacyjne – drzewo na wietrze. W postawie swobodnej rozstawiamy stopy na szerokość bioder, ramiona unosimy w górę. Imitujemy ruch gałęzi na wietrze. Ćwiczenie należy powtórzyć kilka razy, aż napięcie mięśni całkowicie zniknie.
Dobrze jest zadbać o to, aby to co jemy, zwłaszcza w porze wieczornej było smaczne i wyglądało apetycznie. Warto używać dostępnych o tej porze roku warzyw i owoców, bowiem w ten sposób zawsze będziemy spożywać świeże produkty. Od czasu do czasu można pozwolić sobie na spełnienie smakowych zachcianek, ażeby poprawić sobie humor. Co zrobić, gdy to za mało? Można zacząć brać suplementy diety, które wzbogacą naszą dietę. Popularnymi środkami są herbaty ziołowe z melisy i mięty, do suplementów zaliczymy:
